MIss…. i Krzysio Ibisz
Posted in Przeczytane i obejrzane on 02/16/2010 02:35 pm by anahMiss Polski Ziemi Toruńsko-Włocławskiej… Obejrzane, wysłuchane, “odhaczone”… Trzy, a nawet cztery spostrzeżenia. Malkontenctwem niestety z wiekiem zaczyna być człowiek podszyty i więcej widzi minusów niż plusów, więc żeby od razu “nie dołować” zacznę od plusów. Nasze nastolatki objawiły zaczątki pięknych kobiet. Ładnie wglądały, z gracją ( jaką może pokazać 15-latka) i wyczuciem rytmu. Uśmiechnięte i rzeczywiście ładne buźki. Piękne były sukienki, zarówno te ślubne, jak i te z kolekcji Sport-Line Maryli W. , jak i z bardziej eleganckim zacięciem. Fajnie dobrane błyszczące legginsy wieczorowych sukienek – ogromny plus za pomysł i odwagę! Nota bene przepiękny czerwony płaszcz z fioletową podszewką właście od Maryli W posiadam – booooski jest! No i jeszcze plus dla Norbiego i jego ślicznej żony – luz z klasą, poczucie humoru i ogólnie bardzo pozytywnie. A i jeszcze miłe towarzystwo w postaci mojej koleżanki w nowej fryzurce
To chyba tyle pozytywów…. Nasze “dorosłe” miss już niestety nie zachwycały, średnio ogólnie i w szczególe. W przerwach odgrzewane kotlety w postaci parodysty opowiadającego anegdoty i dowcipy o polityce – lekko niestety odstawało od całości, nie w klimacie i trochę już nieaktualne…. Śpiewający Pan Niemiec, który kocha włoską muzykę, rozmumiem, kochać każdemu wolno, ale to nie znaczy, że zaraz musi ją wykonywać publicznie. Sic! Wracając do fatałaszków za szczyt obciachu i bezgustu uważam pozwolenie, aby kandydatki w sukniach ślubnych (białe!!!) miały czarne buty. Do tego część sukienek była poprostu zbyt krótka… Stroje kąpielowe również niezbyt rozmiarowo dobrane, gdyż, np. szczupła przecież dziewczynka miała “powrzynane” figi, innej ze staniczka dołem wypadały piersi, itd. Poza wszelkimi kategoriami plasuje się prowadzący całość Pan Krzysio Ibisz – bezgraniczne ubóstwienie dla samego siebie ( też tak chcę!!! ale nie potrafię…) – został moim dozgonnym “idolem” !!! Tak to minęło leniwe niedzielne popołudnie…